piątek, 30 stycznia 2015

Miniaturka I że cię nie opuszczę... cz. II (+18)




Narracja Bezosobowa 

Po wielu  wyciskających łzy przemowach Federico i Ludmiła bujali się spokojni w rytm muzyki.
-Uwierzysz, że jestem twoją żoną?/ Powiedziała ze śmiechem Ludmiła.
-Jesteś moja./Wyszeptał Federico
-Na zawsze.
-Na zawsze.


Kilka godzin później  (Ludmiła)

Dobrze wstawieni już goście stanęli na chwiejących się nogach z kieliszkami wypełnionymi wysoko procentowymi napojami wyśpiewując.

-Ona temu winna, ona temu winna, poocałować go powinna!
No cóż miałam zrobić podeszłam do Federa i cmoknęłam. On oczywiście chciał zaprotestować tak krótkiemu pocałunkowi, jednak to ja żądze.
-On jest temu winien, n jest temu winien poooocałowac ją powinien!
Zmierza ku mnie wiemy jak to się skończy. Jednak postąpił inaczej on...pocałował mnie czule.
-Usiądźmy./szepnęłam w jego stronę.
-ONI TEMU WINI, ONI TEMU WINNI POCAŁOWAĆ SIĘ POWINNI!!!
-Znowu! /Wykrzyknęłam.
Pociągnęłam Federa w pasie i wpiłam w jego usta.                                        
-Zapraszamy na tort./Poinformował Wodzirej.
-Jaki ogromny./Wyszeptałam w stronę Federico gdy oderwałam się od jego ust.



Narracja Bezosobowa


Państwo Pasquarelli podeszli do tortu trzymając w rękach noże, najpierw Ludmiła uroiła  kawałek jasnej strony tortu i podała go Pryscylli. Przyszła kolej na pana młodego który podał swojej mamie taki sam kawałek tylko, że z ciemnej strony. Resztą tortu zajęli się kelnerzy.  Wszyscy zasiedli na swoich miejscach delektując się niebiańskim smakiem tortu gdy wstał Leon, a następnie rzekł.
-Jako świadek Pana Młodego postanowiłem coś powiedzieć. Ja i Federico znamy się już bardzo długo... kiedyś robiliśmy bardzo głupie rzeczy. Nie będę wspominał jakie bo nie chcę zawstydzić cię u rodziny żony. Więc w skrócie życzę wam abyście wytrzymali ze sobą przez wieczność co będzie trudne znając wsze charakterki. Życzę wam duże miłości i zero problemów...
-Verdas kończ już teraz czas na mnie!/ Niewytrzymała Francesca.
-Jako druhna i jedna z najlepszych przyjaciółek Panny Młodej, życzę jej mnóstwa radości, pieniędzy, zero obowiązków i miłości. Wiecie chcę już być ciocią!


Perspektywa Ludmiły


-Kochanie gdzie my jedziemy?
-To niespodzianka.
-Ale z jakiej okazji? /Zapytałam marszcząc czoło.
-Noc poślubna kotku.
-N-noc...poślubna/Wyjąkałam po czym zaczerwieniłam się jak piwona.
-Więc idziemy?/Zapytał szczerząc się.
-Jasne chcę zobaczyć co przygotowałeś. 
-Lecimy samolotem?/Zapytałam
-O tak.

Zaledwie kila godzin  później samolot wylądował w innym państwie.

-Kochanie zamknij oczy.
-Ale dlaczego?
-Zamknij dla mnie.
-No dobrze.
Idziemu już jakiś czas. Strasz nie bolą mnie nogi, po co zakładała m te szpilki?!
-Daleko jeszcze?
-Nie jesteśmy na miejscu.
-Fede przecież jesteśmy w.../Wyszeptałam nie mogąc dokończyć zdania.
-Tak jesteśmy we Włoszech a dokładnie w Weronie.
-Skąd wiedziałeś, ze chciałam tu przyjechać?
-Słucham cię skarbie.
-Kocham Cię!/Wykrzyknęłam.
-Ja ciebie też. Chodźmy robi się zimno.
-A gdzie idziemy?
-Kolejna niespodzianka.
-Proszę powiedz...
-Nie proś tylko chodź.
-Ale tak bolą mnie nogi...
Nie wypowiedziałam już ani sylaby ponieważ Feduś wziął mnie na ręce i popędził  kierunku super drogiego hotelu. W recepcji natychmiast otrzymaliśmy kluczyk do recepcji. Wsiedliśmy do windy po czym wcisnęłam guzik numer 10. Pokój numer 280. Mój Mąż wniósł mnie przez próg i zamknął drzwi kopniakiem, postawił mnie na podłodze a ja nie wytrzymałam...to wszystko przez pożądanie. 


Tu zaczyna się scena +18 jeśli nie jesteś pełnoletni nie czytaj (Chyba, że na własną odpowiedzialność.  :D) 

Po prostu rzuciłam się na niego.
 Chciałam jak najlepiej zapamiętać tę noc, oddawałam mu się z entuzjazmem, całowałam go i pieściłam najczulej jak potrafiłam. Gdy oboje byliśmy już nadzy, zaczęła się prawdziwa zabawa. Kiedy namiętnie mnie całował, jego dłonie błądziły po moich udach, brzuchu i piersiach. Moja ręka jeździła zaś po nagich plecach bruneta a drugą chwyciłam jego ułożone włosy niszcząc ich układ. Po chwili chwycił mnie w tali i pociągnął w górę bezceremonialnie wchodząc we mnie. Nie panowałam nad sobą krzyknęłam z bólu. Mój mąż właśnie mnie rozdziewiczył, podobno zawsze odczuwa się ból.  Nie ruszał się w ogóle a gdy kiwnęłam głową poruszał się coraz szybciej. Odnaleźliśmy wspólny rytm. Szczytowaliśmy w tym samym czasie, głośno krzycząc swoje imiona, dysząc i jęcząc. Nie wiem kiedy odpłynęłam w krainę Morfeusza.


Następnego dnia rano, Perspektywa Federico

Kiedy się obudziłem nie było przy mnie Lusi. Musze jej poszukać, nie zajęło mi to długo bo zważyłem otwarte drzwi balkonowe.
-Ślicznie tu. /Wyszeptała wpatrując się jak zaczarowana w panoramę miasta.
-Masz racje. Nie zimno ci?
-Nie jest idealnie./ Odpowiedziała
-Kocham cię. Pamiętasz gdy na ślubie powiedziałaś mi, że mnie nie opuścisz trzymam cię za słowo./Wymruczałem jej do ucha.
-Ja ciebie też. Nie uwolnisz się ode mnie.
-Fede.../Powiedziała przegryzając wargę.
-Tak? /Spytałem unosząc lewą brew.
-Możemy powtórzyć wczorajszą noc?
Nie odpowiedziałem tylko poprowadziłem ja w stronę sypialni.
I tak rozpoczęliśmy wspólne życie nie jako Ludmiła i Federico. Tylko jako całość państwo Pasquarelli. Od naszego ślubu minęło już 2 miesiące, a cztery dni temu dowiedziałem się, że będę ojcem. Jeśli chcecie rady to ją dostaniecie. Nigdy nie przepuście szansy na miłość bo to może być PRZEŁOM w waszym życiu czyniąc je lepszym.




*************************************************

Bardzo was przepraszam, że miniaturki nie było wczoraj. Liczę na chociaż 5 komów od różnych osób (Moniczka) :D 
Pozdrawiam czytelników mych wypocin.

czwartek, 29 stycznia 2015

Informacja 01.



Przepraszam was ale jednak miniaturka się dziś nie pojawi.
Jestem bardzo zmęczona, źle się czuje.
Mam nadzieje, że zrozumiecie.
Pojawi się na 100% jutro.
Papa Kochani trzymajcie się.

środa, 28 stycznia 2015

Rozdział 5




-Którędy?
-Chodź, słyszysz to co ja?
-To chyba Hoy Somos Mas./Wyszeptała ze śmiechem.
-Widzę ich!/ Krzyknąłem. 
-Jesteś. /powiedziała Ludmiła tak aby nikt oprócz mnie i Naty nie słyszał.
-Tak.
-No to Diego szybko, bo zaczęliśmy bez ciebie!/Wykrzyknęła Violetta.

Valió la pena todo hasta aquí
porque al menos te conocí

Valió la pena lo que vivimos
lo que soñamos, lo que conseguimos

Valió la pena, pude entender
que cada historia es una razón
Para estar juntos, para creer
para que suene nuestra canción

Hoy somos tantos, hoy somos más
Hoy más que nunca iPuedo volar!

Todo vuelve a comenzar
Juntos, sin mirar atrás
Siente, sueña como yo
Vive, tu destino es hoy...


Perspektywa Naty

Gdzie jest Maxi. To chyba on, co on ma w ręku. Nagle upada i pakunek z nim.

-Maxi! Nic ci nie jest?
-Tak, wszystko ze mną dobrze.../Nagle jego wzrok wędruje na paczkę/
-O nie, nie, nie, nie...
-Co to jest?
-Prezent dla ciebie. Dobra... to był prezent dla ciebie. Zniszczył się już tyle razy.
-Naprawdę?
-Tak, to jest ręcznie malowane... Nie przeze mnie, ale to piękne, że nie ma drugiego takiego samego.
-Naprawdę? Jesteś taki kochany
-Kocham Cie.
-I ja Ciebie.
-Ale się zniszczył. /Odparł smutny.
-Nie martw się. Dla mnie ważna jest pamięć.
-Pokazać i go? /Pyta z uśmiechem.
-Jasne.
Już po chwili mym oczom ukazał się ręcznie malowany medalik. Choć na drewnie to nic nie mogło odebrać mu uroku. 
-Jest przepiękny! /Wykrzyknęłam.
Po rzuciłam na niego, przerażenie na jego twarzy bardzo mnie rozbawiło oraz jęk który wydobył się z jego ust przy kontakcie z ziemią.


**********

Co sadzicie? Jeśli pojawi się minimum 5 komów. Wstawię jutro miniaturkę. Pozdrawiam <3

poniedziałek, 26 stycznia 2015

 LBA 2:

Nominowała mnie dziewczyna pełna radości i  weny. ( Może spotkamy się na VL :3?)
A oto adres do jej bloga: http://fedemilamoniczkaopowiada.blogspot.com/





  Pytania:


1. Wiesz, że DISNEY chcę wyprodukować nowy serial na podestawie Violetty pt.''Soy Luna''?Co o tym myślisz?


Szczerze? Nie mam zdania nie będę oglądać dziadostwa i tyle.

2.Kupisz nową płytę Lodo, ''Mariposa''??

Nie... to samo mam na YT i kilka złotych w kieszeni.

3.Serial czy real? Co wolisz?

Jeśli chodzi o pary to serial a cała reszta to Real.

4.Myślisz, że Martina skończy jak Miley Cyrus? Od Disneya do striptizera Miley też mówiła, za jest mądra i nie zrobi nic głupiego, ale wyszło jak wyszło.

Nie myślę, że Tini ma więcej oleju w głowie.

5.Co ile mniej więcej publikujesz??

2-3 dni :3

6.Do jakich fandomów należysz?

Potterhead, jetem tez herosem i V-Lovers : )

7. Coś czego nigdy nie zapomnisz....

Chyba tego jak pierwszy raz przeczytałam HP oraz PJ. Kiedy siostra polizała mi naleśnika bo chciała go zjeść :D.


8.Opisz siebie(nie ma ograniczeń,ani ''długo by pisać!'' :* bo o to mi chodzi:))

Szatynka, niebiesko oka, córka Apolla, Domek 7, domatorka, Fedmiła Forever <3


9.Oglądałaś ostatnio w czwartek 22.01.15 TwitCam Tini z Samu?? Jakieś wrażenia?

Nie oglądałam, nie mam czasu :(


10. Mam pisać dalej historię, która doprowadza do śmiechu, czy muszę znormalnieć?


Pisz, Pisz, Pisz <3
Rozdział 4






Perspektywa Diego.


-Diego gdzie my jesteśmy?/Marudziła Francesca.
-Nie wiem...chodź.
-Ale.
-Chodź.
-Dziś kończymy trasę. To ostatecznie czy nie? Musze zacząć myśleć o swoich problemach, potrzebach i o swoim powołaniu.
-Dobrze więc co zrobisz jak będziesz blisko finału?
-Jeszcze nie wiem, Diego. Nie mogę nie zrobić tego jak wszystko staje się tak skomplikowane.

-Teraz zadzwoń do reszty, czy mogliby nam pomóc proszę!
-Ta.../Odpowiada po czym idzie po konarze drzewa ja oczywiście za nią jak prawdziwy dżentelmen. Chwila czemu ona tak wychyla się w stronę rzeki. Mogą być kłopoty.
-Diego?
-Jesteś bezpieczna.
-Tak. Nie puszczaj mnie.
-Nie puszczę Cię.
-Zatem... Cami gdzie jesteś nie słyszę Cię, chwila poszukam zasięgu.
-Francesca, nie rób tego. To się źle skończy. / I miałem rację po chwili jej telefon wylądował w wodzie.
-Chwila zejdę po niego.
-Nie! /Zaprzeczyłem
-Czemu?
-Bo jesteś kobietą. Ja to zrobię asekuruj mnie.
-Czekaj Diego!
-Co?
-Widzę krokodyla.
-A ja tygrysa./Oznajmiam po czym wybucham głośnym śmiechem.
-Daj mi tą wstążkę. /Mówię.
-Nie to do mojego prezentu dla Vilu.
-Już nie potrzebuję tego, proszę...
-Dlaczego?
-Chwila mam twój telefon. Proszę jak znajdziemy resztę włóż go do ryżu.
-To do czego ci moja wstążka?
-Mam wrażenie, że chodzimy w kółko. Powiemy, że ją zgubiłaś.
Chodźmy tam tenty./ Wskazuje drogę a dziewczyna rusza za mną.
Idziemy już bardzo długo gdy Fran znów zaczyna mówić...
-Myślisz, że do kogo mógł dzwonić?
-Może do jakiegoś przyjaciela?
-Przez to oddalamy się od siebie i za nim tęsknie.
-Nie rób hałasu na cały świat. Nie tylko ty masz problemy Fran.
-Jesteście przyjaciółmi.
-Jasne i dlatego wiem, że bardzo cię kocha.
-Jesteś pewny?
-Jestem pewny.
Jest w końcu przestała mówić. Ale mnie przez nią boli głowa Lu gdzie jesteś? Błagam Ratuj!!!
Chwila czy to melodia, głos Violetty, Naty i reszty?
- Fran chyba wiem którędy mamy iść.


*********
Tak wiem znów odcinki jednak ja lubię trzymać się ram. Troszkę jest ode mnie. Co sądzicie? Mam nadzieję, że wytrwacie bo to się już niedługo skończy :)

sobota, 24 stycznia 2015

Rozdział 3 







-Ludmiła coś ty zrobiła!
-To...to był wypadek!
-Nie wierzę Ci!
-Ja naprawdę nie chciałam. /odpowiedziałam smutna
-Marotti ja wierzę Ludmile. / wtrąciła się Vilu
-Więc niech Cię przeprosi.
-Ludmiła...
-Przepraszam.Violetta nie chciałam zrobić ci krzywdy./Powiedziałam z lekko wyczuwalnym sarkazmem.
-Wybaczam.
-No i ekstra! / wrzasnął Marotti

Nagle zjawili się wszyscy.
-Chciałeś nas widzieć. /powiedział Leon.
-Tak mam dla was super wieści.
-Jakie? /Zapytałam.
-Jutro udzielicie wywiadu dla telewizji!
-Ale mieliśmy mieć wolny dzień, poza tym są Urodziny Violi./Zaprotestowała Francesca.
-Właśnie. /Wszyscy ją poparli. Wszyscy oprócz mnie.
-Nie ma żadnego ale, albo wrócicie do BA.
-Dobrze.
-Jak chcecie możecie iść teraz.
-Super! /Pisnęłam
-Lu idziesz ze mną i Naty? /Zaproponował Diego.
-Zaraz tylko pożegnam się z Federico.
-Fede...ja nie wytrzymam bez Ciebie.
-Skarbie zawszę będę przy tobie dzwoń kiedy chcesz, mamy jeszcze rozmowy przez kamerkę. /Próbował mnie pocieszać
-Kocham Cię. /szepnęłam po czym pocałowałam czule, nawet nie zauważyłam jak z moich oczu płynął łzy. Włoch odwrócił się do mnie plecami i ruszył w stronę wyjścia.
-Dobra Diego chodźmy.
Spacerowaliśmy już jakieś dwie godziny, kupiliśmy parę pamiątek, zrobiliśmy zdjęcia oraz zwiedziliśmy muzeum Historii Naturalnej. Oczywiście oprowadzał nas Dieguś który kiedyś tu mieszkał. Wracaliśmy do Hotelu „Milenium” gdy nagle przed nami pojawił się Maxi informując, że Viola i Leon odlecieli gdzieś balonem i czy jedziemy ich szukać oczywiście musieliśmy to zrobić zapominając o swoich planach. Diego i Fran poszli szukać ich do lasu a ja i reszta jechaliśmy za balonem.
-Naty czemu jesteś smutna? /Szepnęłam aby nikt mnie nie usłyszał.
-Ja i Maxi mamy rocznicę a on nie dał mi prezentu.
-Oj...nie przejmuj się przecież dzień się jeszcze nie skończył.
-Masz rację.
-Zauważyłam, iż balon ląduje o czym powiadomiłam przyjaciół. 
-Wreszcie świeże powietrze. Poczułam jak wibruj mi telefon o to Fede ale nie mam zasięgu.
-Naty błagam pomóż mi. /Po czym znowu wylądowałam na czyiś plecach.
-W lewo, wyżej no dalej.
Hmmm chyba Violettę to śmieszy? Pffff no i co się paczy.
 Minęło już pół godziny gdzie jest Diego? Zaczynam się martwić przecież zaraz się ściemni.


**********************
I oto trójeczka. Co sądzicie?


LBA



Zostałam nominowana do LBA, przez jedną z najlepszych Blogerek Julitę Olesiuk z bloga fedemilapasquarelli.blogspot.com.

Oto pytania i odpowiedzi:

1. W jakich jesteś fandomach?

Potterhead, Demigods Polska, ViLovers...

2. Czytasz moje blogi ?

Tak czytam i muszę stwierdzić, że są piękne. :D

3. Uważasz się za osobę odpowiedzialna ?

Myślę, że jestem osobą odpowiedzialną ponieważ zawszę 

dotrzymuje słowa.

4.Opisz siebie w 3 słowach

Wrażliwa, inteligentna, opiekuńcza.

.5. Jaki jest twój styl ubierania się?

To zależy, zazwyczaj elegancki, czasami rockowy, na luzie. 

Staram się podążać za trendami.

6. Ulubiona piosenka z Violetty ?

 Supercreativa, On Beat, Destinada a Brillar.

7. Jedziesz na VL lub LT ?

Tak, Warszawo przybywam.

8. Czy uważasz się za osobę kreatywna ?

Nie, nie jestem kreatywna, czasami chcę mi się coś rysować

ale to w skrajnych przypadkach.





A to moje pytania:


1. Ile masz lat?


2. Czytasz mój Blog?

3. Jedziesz na VL lub LT?

4. Ulubiona piosenka z Violetty?

5. Ulubiona postać z Violetty dlaczego?

6. Co zainspirowało cię do pisania?

7.  Jaka para z Violetty cię inspiruje?

8. Dlaczego właśnie nasz fioletowy serial?

Nominowane Blogi:

http://ratujmojeserce.blogspot.com/

http://fedemilamoniczkaopowiada.blogspot.com/

http://historie-fedemila.blogspot.com/2015/01/lba-5678.html